Dla Bibliotekarzy Dla Czytelników Home

Książka czy film- oto jest pytanie

Jesień na dobre rozgościła się u nas…Upalny wrzesień za nami a październik pokazał, że nieobcy mu wiatr i deszcz. Dlatego chętniej wskakujemy pod koc i z kubkiem kawy oglądamy filmy. Kto mnie dobrze zna wie, że mam jedną ważną zasadę: Jeśli film jest ekranizacją lub adaptacją książki to u mnie pierwsze jest czytanie a dopiero potem wersja filmowa. Lubię najpierw poznać wizję pisarza w końcu to on powołał do życia bohaterów.

A największą frajdę dają mi rozmowy o książkach i filmach. Można o nich dyskutować na różnych płaszczyznach w końcu każdy z nas inaczej odczuwa i przeżywa to co przeczyta czy obejrzy.

Dla przykładu moja siostra jest wielką fanką Znachora pióra Tadeusza Dołęgi-Mostowicza i wersji filmowej Jerzego Hoffmana, że w ogóle nie chce nawet obejrzeć wersji z Leszkiem Lichotą, która moje serce skradła. Tak fajnie się różnimy.

Z kolei ja fanka filmowej adaptacji Władcy Pierścieni, obraziłam się na Petera Jacksona za reżyserię Hobbita. Mam wrażenie że od pewnego momentu to zupełnie inna opowieść. Mój tata twierdzi, że przesadzam. 😉

Innym przykładem mogą być adaptację książek Nicolasa Sparksa. Osobiście przeczytałam wszystkie jego powieści. Może nie jest to ambitna literatura ale postaci, wydarzenia, uczucia jakie autor pokazuje sprawiają, że te książki czyta się jednym tchem. Wiele jego powieści zostało zekranizowanych min. mój ukochany Pamiętnik, I wciąż ją kocham, List w butelce, czy Jesienna miłość (filmowa wersja to szkoła uczuć). Filmy często mają inne zakończenie niż książka. Początkowo nie byłam do tego pozytywnie nastawiona. Jednak gdy przeczytałam wywiad w którym autor mówi, że jest wdzięczny za możliwość zobaczenia innego, alternatywnego rozwiązania wątków bohaterów, zmieniłam zdanie.

 

 

 

Ostatnio przeczytałam książkę, która dostarczyła mi wiele wzruszeń. Była to powieść Mężczyzna imieniem Ove autorstwa Fredrika Backana. Wczoraj wieczorem obejrzeliśmy adaptację w reżyserii szwedzkiego reżysera Hannesa Holma, ze świetnym Rolfem Lasgardem w roli tytułowej. Niedawno powstała też filmowa adaptacja z Tomem Hanksem w roli głównej. Jestem jej bardzo ciekawa. Może ktoś z Was już oglądał?

 

 

 

Jestem ciekawa jak to wygląda u Was? Lubicie porównywać filmy i książki?

 

Pięknego weekendu. Nie zmoknijcie za bardzo.